czwartek, 16 listopada 2017

Pragnienia

Pragnienia

Sen jest największym pragnieniem każdej nocy.
Nie z gorącego wosku, któremu dłoń kształt nadaje,
Ale z porcelany kruchej, jak kobieta.
Sny bardziej nagie, niż zimą drzewa,
Potargane nocą
I wymięte. 

Ludzkie pragnienia skrywane są w oczach.
Szczególnie te o bladym poranku,
Na w pół przykryte powiekami.

niedziela, 29 października 2017

Bóg stworzył, mężczyzna docenił.
Kobieta wie czego nie chce,
I nie wie czego chce.
Pragnie też więcej, niż pragnie.

A mówić- mówi mniej, niż faktycznie mogłaby.
Idealnie odnajduje się w swoim nieidealnym świecie.

sobota, 14 października 2017

Zapisane w niebie

Zapisane w niebie

Zapisane w niebie
I rzucone na ziemię.

Kiedy czerwień z żółcią łączą się, tworzą pomarańcz.
Koloru nieba nie stworzył człowiek.

czwartek, 5 października 2017

Nadia

Nadia


Nadzieja rodzi się każdej nocy.
Wtedy, kiedy człowiek czuje kilka razy mocniej.

Jest światem w głowach ludzi,
Imieniem wielu kobiet i kochanką mężczyzn.
Nadzieja - poranek grzeszników
Jest jednym z miliona powodów, dla którego człowiek kocha życie.

sobota, 30 września 2017

Ciepłe myśli

Ciepłe myśli



Ciepłe myśli.
Listy do ludzi o ciepłych spojrzeniach.
I słowa cieplejsze od filiżanki gorącej herbaty.

Dlaczego Pan kwiat dłonią dusi?
Twarz mówi, że Pan kobiety mocniej nigdy nie tulił.
Tuli(ł)pan?

Ciepłu kształt nadaje człowiek.

Nieforemny.

wtorek, 22 sierpnia 2017

On i Ona

On i Ona

      Chciałabym umieć czytać ludziom w myślach. Posiąść umiejętność zaglądania do ich głów i poznawania wnętrz monstrualnych, nie pustych. Kolosalność prostoty ich myślenia często mnie zadziwia. Częściej przeraża. Niezbyt wymyślne podejście do świata odbiera nam możliwość poznania tego, co nowe, tego, co niepodobne, tego, co niepoznane. Szalenie obawiam się braku niepowtarzalności nad wyraz znaczącej. Inność odznacza się często w naszej powierzchowności i wizerunku, lecz dlaczego nie idzie ona w parze z naturalnością myślenia? Lubimy uporczywe schematy.

   Inność - Ona. Wśród tłumów budząca kontrowersję zołza. Bagatelizująca poglądy otoczenia złośnica. Arogantka, awanturnica, osoba charakteryzująca się zachowaniem amoralnym. Wybredna, konfliktowa, uparta i nierozumiana. Nieszanowana, wprowadzająca w stan rozdrażnienia i rozgoryczenia. Działająca wbrew każdemu i wszystkiemu. Nieporozumienie jej drugim imieniem. Utrudniająca życie, komplikująca sprawy choleryczka. Zgaga.
/Znajdująca również swych zwolenników. Zmienna, pomysłowa, barwna. Myśląca, tworząca, nie marnująca cennego czasu. Sprawna i ciekawa. Intrygująca. Niepowtarzalna, zagadkowa, przykuwająca uwagę. Aktywna, żyjąca.

   Schemat - On. Całkiem przystojny, przyzwoicie wyglądający bez-problem. Bezkonfliktowy, ugodowy. Prosty, powielający, wzorcowy. Zgodny, zrozumiały i zasadniczy.
/Fałszywy, kompromitujący. Nudny dla innych, znudzony samym sobą. Niepomysłowy, nieciekawy, nie mający zdania własnego. Nie, nie i nie. Bezmyślny, bezwładny, nieżyjący. Całkowita blokada.

Fakt, iż społeczeństwo jest podzielone, daje nam pewność, że inność ma swoje miejsce w świecie, a co więcej przeważa nad schematycznością. 

sobota, 19 sierpnia 2017

Wolność jest, a człowiek nie chce jej poznać

Wolność jest, a człowiek nie chce jej poznać

       Od zawsze mówiono, że kruki żyją dłużej od ludzi. Legendy i podania huczą o ich długowieczności. Dlaczego ludzie chcą uczynić je nieśmiertelnymi?
        - Tato, opowiedz bajkę. Twoją ulubioną. - wyszeptała mała Alma tuląc się do swego ojca. Lubiła słuchać jego zachrypłego i ciepłego głosu. Nie zawsze rozumiała o czym mówi, ale chciała poznawać jego mowę, bo słowa, które wypowiadał były inne.
         - Moją ulubioną bajką jest Wolność i powtarzałem ją wiele razy. - odparł po krótkiej chwili ojciec.
     - Chcę usłyszeć po raz kolejny. - Alma spojrzała w jego hebanowe oczy i wiedziała, że usłyszy o wolności.
       Dawno, bardzo dawno temu, kiedy świat był lepszy od tego, w którym przyszło nam żyć, a ludzie byli ludźmi, ptaki kochały ziemię. Mówiono wtedy, że kruki nie umierają i żyją wiecznie. Ludzie doceniali ptactwo. Mała wioska od świtu do zmierzchu tętniła życiem, jej mieszkańcy każdą wolną chwilę spędzali na wspólnych rozmowach o sprawach istotnych. Mówiono o bezsenności, o szczęściu, a także o życiu w wiosce i ptakach. Kiedy ludzie wspominali o swoich marzeniach, zawsze mówili, że najbardziej w świecie pragną, by być jak kruki. Śnili o wiecznym życiu, o podróżach przepełnionych wiatrem. Od zawsze pragnęli unosić się wyżej niż dotychczas. Dotknąć błękitu i móc spojrzeć na swoją wioskę z lotu ptaka. Kruki przylatywały do ludzi najczęściej. Mówiono nawet, że z czasem zamieszkały razem z nimi, ale w to sam nie wierzę.
      Pewnego dnia młody chłopak usiadł na kamieniu leżącym nieopodal rzeki, która dzieliła wioskę na połowę. Wyciągnął ręce na tyle daleko, by móc zwilżyć dłonie w nieskazitelnie czystej wodzie. Rzeka pokazała mu niebo, a wtedy chłopak napił się, zanurzając w nim usta.
- Wciąż nie rozumiem, dlaczego ludzie marzą o posiadaniu tego, co należy do nich. - powiedział sam do siebie. Nie lubił rozmawiać z ludźmi, ale kochał mówić. Często mówił do drzew i pni, twierdząc, że one o świecie wiedzą najwięcej. Dlatego też kruki pokochały gałęzie.
- Co masz na myśli? - zza jego pleców wybrzmiał dziewczęcy, drżący głos. Nieznajomy i kruchy, jakby zaraz miał potłuc się na skutek uderzenia o twardą powierzchnię. Mieszkaniec wioski odwrócił głowę, a ona podchodziła coraz bliżej w zupełnej ciszy. Dla niego delikatność współgrała ze spokojem, a w spokoju rodziła się mądra myśl.
Jej intensywnie czarne jak węgiel włosy latały na wietrze, a biała, wiosenna sukienka dodawała dziewczynie uroku. Wyraźnie zarysowane kości policzkowe mówiły o jej kobiecości. Nie była wysoka. Kiedy usiadła blisko, on dostrzegł kolor jej oczu. Jak rzeka odbijały w sobie niebo. Była tak drobna, jak drobne są ziarenka piasku. Była piękna.
       - A jaki był ten chłopak, tato? - wtrąciła Alma z zaciekawieniem.
      On był jak ten, który do tamtego momentu na ogromnej pustyni nie mógł odnaleźć ziarna należącego do niego. Bardzo często w ludziach, których nie znamy możemy odnaleźć cząstkę siebie. Tamtego dnia widział wyraźnie.
- Ty też pragniesz, by być jak one? - zapytał unosząc wzrok ku górze. Kruki tego dnia latały nieco niżej.
- Tak. - odpowiedziała ze zdecydowaniem dziewczyna. - A ty? - dodała.
- Ja jestem jak one i ty jesteś. Ludzie nie rozumieją, że życie obdarowuje ich pełnymi garściami, tym, czego pragną. Chcą dotykać nieba, kiedy każdego dnia ocierają się o nie. - powiedział wrzucając kamień do wody. Ona milczała. - Wszyscy, których znam mówią, że życie kruków jest tak doskonałe. Gdyby ludzie nie podcinali sobie wzajemnie skrzydeł, może wtedy łatwiej byłoby im zrozumieć, że je mają? Ale ptaki też łamią skrzydła, też upadają. Dławią się śmiercią i żywią padliną. Cierpienie dotyka je także. Młode ptaki najczęściej podróżują w gromadach, później tworzą pary na całe życie i bronią swego terytorium. Ludzie postępują podobnie. Jedno, co nas różni, to strach. One się nie boją, latają, by przeżyć. My boimy się żyć, dlatego wolimy tylko marzyć, a kto zabrania nam podróżować? Nikt. Wolność jest, a ludzie nie chcą jej poznać.     

     - Tato, ja chcę.

     - Teraz śpij.
Copyright © 2016 Słowo zapisane , Blogger